W dniach 17-19 maja uczniowie kl. IV – VI uczestniczyli w szkolnej wycieczce do Kielc, Kazimierza Dolnego oraz Sandomierza. Już po drodze podziwialiśmy piękne krajobrazy bogate w sady i
W dniu 8 czerwca 2022r. uczniowie klasy pierwszej wraz z wychowawcą Panią Julitą Jonaszek wybrali się na wycieczkę szkolną do Kazimierza Dolnego i Przejdź do treści Mapa strony
Rejs po Wiśle. Jeśli lubisz atrakcje wodne, podziwiać widoki z pokładu łodzi, a lekka bryza tylko poprawia Ci humor, rejs statkiem w Kazimierzu Dolnym to coś właśnie dla Ciebie. Wybierz się na godzinny rejs, przeprawę do Janowca lub zamów rejs specjalny, w którego trakcie przepłyniesz do Puław i z powrotem. Statki w sezonie letnim
Prom z Kazimierza Dolnego do Janowca został zbudowany w 1995 roku w Płockiej Stoczni Rzecznej. Początkowo przewoził cztery auta osobowe i 60 osób. Miał długość 7,5 m, szerokość 7,5 m. Burty miały wysokość 1,2 m. Przy pełnym obciążeniu szedł zanurzony na pół metra.
Najchętniej wybierany 3-dniowy wariant wycieczki do Sandomierza i Kazimierza Dolnego. Prócz tych wyjątkowych miast, zobaczymy m.in. Pałac Czartoryskich w Puławach oraz okazałe ruiny zamku Krzyżtopór. W programie: Sandomierz, Kazimierz Dolny, zamek Krzyżtopór, Puławy, Czarnolas
Pałac Woroncowa i Jałtę już przedstawiałem na filmach 3D z 2004 roku. Dla pełniejszego poznania współczesnej Jałty i jej otoczenia zapraszam na rejs statkiem
JlCiYmw. Na szlaku renesansu- Kazimierz... Miejsce docelowe: Polska/Kazimierz Dolny, Sandomierz Długość pobytu: 2 dni Dojazd: Autokar Wyjazd: Bochnia, Kraków, Limanowa Wyżywienie: Śniadanie + Obiadokolacja Uwagi Wydatki Programowe są opłacane indywidualnie przez uczestników wycieczkiProgram jest ramowy- kolejność zwiedzania może ulec zmianiePrzedstawiona oferta ma charakter informacyjny i nie stanowi oferty handlowej w rozumieniu art. 66 §1 Kodeksu CywilnegoZapraszamy do wspólnego zaplanowana wycieczki, która zaspokoi Państwa oczekiwania. Opis oferty SANDOMIERZ - KAZIMIERZ DOLNYZapraszamy do Sandomierza – turystycznego miasta o ponad tysiącletniej historii, wpisanego do rejestru zabytków jako zespół urbanistyczno-architektoniczny i krajobrazowy. Miasto leży na siedmiu wzgórzach, posiada legendarne lochy, dlatego nazywane jest „Małym Rzymem”. Cena zawiera transport komfortowym autokarem opłaty drogowe i parkingowe opiekę pilota-przewodnika 1 nocleg w hotelu/pensjonacie 1 śniadanie, 1 obiadokolacja ubezpieczenie NNW TFG i TFP Cena nie zawiera kosztów biletów wstępów do zwiedzanych obiektów dopłaty do pokoju 1-osobowego Program Dzień 1 • Wyjazd z umówionego miejsca zbiórki w godzinach porannych. • Przejazd do Sandomierza- pięknego miasta królewskiego, malowniczo położonego nad Wisłą rozsławionego za sprawą serialu emitowanego w Telewizji Polskiej. Sandomierz szczyci się jedną z najlepiej zachowanych i najpiękniejszych Starówek w Polsce wpisana do rejestru zabytków o światowej randze. • Zobaczymy: Dom Długosza-pięknie utrzymana gotycka budowla z czerwonej cegły, XIV-wieczna gotycka Katedrę, w której przechowywane są relikwie Drzewa Krzyża Świętego podarowane przez Króla Władysława Jagiełłę, Bramę Opatowską- jedyną zachowaną bramę miejską, element średniowiecznego systemu obronnego miasta która pochodzi z XIV wieku. • Odwiedzimy również niezwykłe Muzeum Ojca Mateusza. Miejsce bardzo mocno związane z serialem Ojciec Mateusz. Zobaczymy tutaj niezwykłe figury woskowe głównych bohaterów serialu, oraz odwzorowane wnętrza: serialowej plebanii, kościoła, celi aresztu, gabinetu biskupa czy wnętrze komisariatu policji. • Przejazd do hotelu. Zakwaterowanie. Obiadokolacja, Nocleg Dzień 2 • Śniadanie • Przejazd do Kazimierza Dolnego- fantastycznego miasta położonego na prawym brzegu Wisły o specyficznym klimacie, urokliwych zakątkach i pięknej Starówce pamiętającej odległe czasy. • Zobaczymy ową starówkę z przepięknym kazimierskim rynkiem. Wzgórze zamkowe z ruinami wspaniałej twierdzy obronnej wybudowanej w XIV wieku. Wejdziemy na Górę Trzech Krzyży, gdzie w 1708 roku ustawiono owe krzyże upamiętniając tym samym ofiary epidemii cholery jaka miała miejsce na tych terenach. Jej widok przywodzi na myśl Golgotę. Następnie Kościół Farny-wspaniała renesansowa budowla, najstarsza w mieście. Wzmianki o niej pochodzą aż z 1325 roku, oraz Mały Rynek z Synagogą i Jadkami, a na koniec Malowniczy rejs statkiem po Wiśle. • Wyjazd w drogę powrotną. Planowane zakończenie wycieczki w godzinach wieczornych Rezerwacja On-line Galeria
Kazimierz Dolny Rejsy 3 obiekty
Wycieczka Sandomierz-Kazimierz Dolny 17-18 września 2022 r. Koszt wycieczki 310 zł – Przejazd autokarem klasy VIP – Nocleg w Kazimierzu Dolnym- Schronisko pod Wianuszkami – Pokoje wieloosobowe standard turystyczny- cały budynek dla naszej grupy. – Wyżywienie- kolacja i śniadanie. Sandomierz – Zwiedzanie miasta z przewodnikiem – Katedra Sandomierska – Zamek Kazimierzowski – Wieża Opatowska – Klasztor Dominikanów – Podziemna Trasa Turystyczna Kazimierz Dolny – Zwiedzanie miasta – Góra Trzech Krzyży – Rejs statkiem po Wiśle Ubezpieczenie NNW Zapisy w zakrystii lub telefonicznie pod numerem 690 133 715
Poza statkiem z Czerska nie został do tej pory odkryty inny wrak z okresu nowożytnego, który pokazywałby kon-strukcje szkutnicze używane na Wiśle w XVI-XVIII wieku. Dysponujemy tylko fragmentami takich jednostek. Wśród nich cennym znaleziskiem jest dziobowa stewa statku od-kryta w pobliżu Kazimierza, znajdująca się obecnie w zbio-rach Muzeum Nadwiślańskiego w Kazimierzu Dolnym (Prosnak 1970). Stewę odkryto w latach 1916-1926, o czym świadczy obec-ność tego zabytku na fotografii pokazującej wnętrze Kamie-nicy Celejowskiej z tego okresu (il. 101). W latach 1917-20 wykonano gruntowny remont tego budynku, a w latach 30. XX wieku gromadzono tam zbiory muzealne Towarzystwa Przyjaciół Kazimierza. „Sztaba kamiągi” wzmiankowana jest w ówczesnych przewodnikach jako zabytek wielkiej wartości historycznej (Kołodziejczyk 1933, s. 83). Dziobnica z wraku w Kamienicy Celejowskiej – zdjęcie wykonane w latach 1916-1926 (ze zbiorów Instytutu Sztuki PAN w Warszawie) IV. Płaskodenne jednostki bezstępkowe Jedynym dowodem świadczącym o tym, że stewę wy-dobyto z wraku, jest zdjęcie znajdujące się w archiwum Muzeum Nadwiślańskiego, pokazujące prace wykopali-skowe prowadzone przez kilka osób w piaszczystym ko-rycie rzeki. W wykopie poza zdobioną dziobnicą widać wystający ze szlamu masywny wręg oraz długą belkę usy-tuowaną wzdłużnie do osi kadłuba, zapewne nadstępkę; reszta kadłuba zalega pod napływającą wodą i warstwą piasku rzecznego (il. 102). Dokładne miejsce i okoliczności odkrycia nie są, nie-stety, dokładnie znane. Z fotografii wynika, że wrak spo-czywał w rejonie wyschniętego koryta lub brzegu rzeki. Informacje od żyjących świadków tego wydarzenia wska-zują, że statek ten odsłonięto przy prawym brzegu Wisły, na 359 km rzeki, pomiędzy dzisiejszą przystanią a spichle-rzem przy ul. Tyszkiewicza 18. W rejonie tym umiejsca-wiany jest staropolski port kazimierzowski, znajdujący się w miejscu istniejącego tutaj starorzecza lub wykopanego kanału (Teodorowicz-Czerepińska 1981, s. 131). Il. 102. Zdjęcie nieznanego autora z badań wraku w Kazimierzu Dolnym (Archiwum Muzeum Nadwiślańskiego w Kazimierzu Dolnym) Il. 103. Dziobnica na wystawie w Muzeum Nadwiślańskim w Kazimierzu Dolnym Odnalezioną stewę wykonano z jednego pnia dębu, z naturalnym odgałęzieniem w części górnej, będącej za-pewne miejscem rozwidlenia drzewa (il. 103). Całość wy-konano z nadzwyczaj starannie wybranej części drzewa, niemal bez śladu sęków, a poziom obróbki wykazuje wysoki stopień doskonałości. Świetnie zachowana stewa ma długość 3,40 cm, szero-kość 38-52 cm i wysoszero-kość 40-51,5 cm, a wraz z łukowatym wygięciem szczytu około 90 cm. Lekko łukowata, wykazu-je wyraźne zwężenie od masywnej podstawy do wygiętego ku środkowi statku szczytu. W przekroju jest zbliżona do zwężonego ku zewnątrz trapezu, mającego w najgrubszym miejscu przekrój 52 x 30 x l4 cm. Podstawę stewy ścięto pła-sko pod kątem około 45 stopni od osi wzdłużnej belki, pozo-stawiając po stronie wewnętrznej stopę o grubości 8-10 cm, wystający około 3 cm od wewnętrznej płaszczyzny stewy. Znajdują się w niej 4 otwory o średnicy około 2-2,3 cm, po gwoździach łączących z poszyciem dna. Wraz z występem krawędzi przedniej, ściętej pionowo na przestrzeni około 12 cm i lekko tylko złagodzonej u samego brzegu, podstawa tworzy wpust dla klepki dennej kadłuba grubości 7-8 cm. W płaszczyznach bocznych stewy wycięto wpusty sze-rokości 17-42 cm dla zbiegających się w tym miejscu klepek poszycia burtowego. Tworzą one miejsce dla 6 szerokich kle-pek burtowych, z których 5 dolnych mogło mieć szerokość 17-25 cm, a wyraźnie szersza klepka nadburcia mogła dosięgać co najmniej 42 cm. Jak wskazują zachowane wręby, grubość ich dochodziła do 5-6 cm. Zarówno przednia, jak i górna krawędź wpustu jest profilowana skośnie, co świadczy o zakładkowej metodzie łączenia pasów poszycia burtowego. Ślady elementów łączących stewę z pasami poszycia zachowały się w postaci prostokątnych otworów po gwoź-dziach, do 4 dla poszczególnych klepek. W niektórych z tych otworów tkwią jeszcze pozostałości zniszczonych przez korozję żelaznych gwoździ. Obie strony górnej części stewy ozdobiono rytym orna-mentem przedstawiającym znaki o charakterze sakralnym. Dziobnica z XVI wieku odkryta w Sandomierzu 8 W trakcie pobierania świdrem próbki do badań dendrochro-nologicznych okazało sie, że pod kilkucentymetrową warstwą zewnętrzną drewno jest spróchniałe. Po prawej stronie wyżłobiono hierogram IHS (łac. Iesu Hominum Salvator), po lewej stronie zaś wyryto monogram z kompozycji liter „MARYA”. Znaki te to częsty motyw obecny w na barokowych elementach wystroju budowli oraz wnętrz sakralnych, bardzo podobny odnajdziemy na przykład w samym Kazimierzu Dolnym, na froncie Kamie-nicy Celejowskiej sprzed roku 1635 roku. Niestety, wieku stewy nie udało się do tej pory określić metodami datowania bezwzględnego8, ale jej forma jest bardzo podobna do dziobnicy odkrytej w okolicach Sando-mierza. Została ona wydobyta z nurtów Wisły poniżej mo-stu drogowego w Sandomierzu, na prawym brzegu Wisły, w dniu 29 maja 2006 roku. Odkrywcą był pan Piotr Wiatr, którego w trakcie wędkowania zainteresował niespotykany kształt belki. Zabytek obecnie znajduje się pod opieką Mu-zeum Okręgowego w Sandomierzu, skąd został przekazany do konserwacji w Centralnym Muzeum Morskim Gdańsku. Omawiana dziobnica mierzy 3,15 m długości i 52 cm szerokości i została wykonana z jednego kawałka drewna (il. 104). Łukowate wygięcie wierzchołka uzyskano dzię-ki wykorzystaniu fragmentu pnia drzewa z odchodzącym dolnym konarem. Utrudniało to obróbkę drewna, ale dzięki umiejętnemu wykorzystaniu ukształtowania pnia uzyskano dużą wytrzymałość na uderzenia przedniej czę-ści statku. W przekroju poprzecznym ma kształt zbliżony do trapezu. W przekroju wzdłużnym górny wierzchołek jest łukowato wygięty do środka, dolny zaś został ukośnie podcięty w celu połączenia z dnem statku. Na bokach, od podstawy stewy wyżłobiono sześć szerokich, ukośnych wpustów o szerokości 18-27 cm, które były przeznaczone do mocowania pasów burtowych o grubości 6-7 cm. Uko-sowanie wpustów widoczne w rzucie z góry jest świadec-twem mocowania pasów poszycia na zakładkę. Na uwagę zasługują wyryte znaki, umiejscowione na obydwu bocznych powierzchniach wierzchołka w postaci gwiazdy heksapentalnej i zdobienia w formie rzędu przy-krawędnych nacięć. Omawiany znak powstał zapewne jako efekt praktyk magicznych, mających na celu zapew-nienie szczęścia, pokoju i pomyślności. Podobne znaki bardzo często odnotowywano w budownictwie wiejskim, gdzie na belce biegnącej przez środek pułapu, i podtrzymu-jącej go, zwanej sosrębem, umieszczano znaki magiczne, w tym gwiazdę heksapentalną lub słowa modlitwy, przy-pisując im dobroczynną moc zabezpieczania od zła (Skuza 2006, s. 33). Lęk przed żywiołem morskim od dawna towarzyszył człowiekowi (Jankiewicz-Brzostowska 2005). O tym, że nie był to lęk bezpodstawny, a rejs statkami rzecznymi również stanowił czynność niebezpieczną, świadczą in-formacje o katastrofach. Na przykład jeden z kronikarzy wspomina, że 7 kwietnia 1625 roku w czasie niespotyka-nego sztormu w pobliżu Polskiego Haka zatonęło 7 stat-ków wiślanych załadowanym zbożem. W czasie katastrofy zginęło 40 osób (Biernat 1959, s. 209). Niektóre statki osia-dały na mieliznach lub, jak świadczą przypadki grabieży warszawskich siedzib magnackich podczas szwedzkiego potopu, tonęły z przeciążenia (Onufruk 2007). Woda była też powszechnie postrzegana jako żywioł demonów, w której cieszą się one większą swobodą niż na stałym lądzie. Stąd szeroki zasięg miała tradycja wierzeń ludowych w topielce, przed którymi zabezpieczano się za pomocą święconych przedmiotów i święconej wody, a także modlitwą i znakami krzyża (Bohdanowicz 1995, s. 238). Tak więc znaki wycięte na dziobnicach z Sandomierza i Kazimierza można zaliczyć do apotropeionów, czyli środ-ków magicznych mających chronić przed mocami demo-nicznymi, złymi duchami oraz innymi niebezpieczeństwa-mi. Do często stosowanych środków apotropeicznych nale-żały fragmenty świętych tekstów, święte obrazy, relikwie – wszystko to, co nabierało specjalnych właściwości dzięki IV. Płaskodenne jednostki bezstępkowe dwie, z Sandomierza i Kazimierza. Przemawia to za tezą, że dziobnica elbląska pochodziła z innego typu statku, o ostrej części dziobowej, ukształtowanej podobnie jak we wraku z Elbląga, odkrytym w 1920 roku. Natomiast trzy pozostałe to stewy pochodzące ze statków o słabiej podnie-sionej części dziobowej, reprezentujących największe typy wiślanych statków spławowych. W tej grupie największą jednostką był statek ze stewą z Kazimierza: nie tylko jej wymiary są większe, ale dodatkowo zaciosy na pasy burto-we wskazują, że wysokość burt wynosiła ok. 150 cm, czyli była większa od wraku z Czerska. Natomiast dziobnica sandomierska pochodzi z mniejszej jednostki, być może dubasa, której burty osiągały ok. 130 cm.
Tadeusz Prokop, kapitan Żeglugi Śródlądowej w Sandomierzu: - Rejs statkiem po Wiśle w Sandomierzu to niezapomniana przygoda. Jest jedną z wielu form zwiedzania miasta. Płynąc pod prąd, w górę rzeki podziwiamy przyrodę i zachodnią część Starego Miasta z kościołem świętego Jakuba, zamkiem, synagogą. Kiedy zmienimy kierunek, i popłyniemy z nurtem, z lewej strony odsłania się widok najstarszej szkoły średniej w Polsce, Collegium Gostomianu. Później widzimy zamek, katedrę i Dom Długosza. Widzimy miasto od strony wschodniej. Z Wisły doskonale widać już Góry Pieprzowe. Warto przepłynąć się najdzikszą rzeką Europy. Rzeka to żywioł nieprzewidywalny. W 2010 roku ogromna, ośmiometrowa fala siała tu spustoszenie. W 2011 roku niski poziom rzeki powodował, że Wisłę można było przejść w bród. Wisła staje się też coraz czyściejszą rzekę. Można spotkać raki oraz gatunki ryb, których wcześniej tu nie było. Jako kapitan, zapraszam na rejs statkiem po Wiśle w Sandomierzu Rejs statkiem po Wiśle jest niezapomnianą przygodą. Podczas rejsu, oglądamy panoramę Sandomierza - miasta leżącego na wysokiej skarpie. Widok zachwyca. Urzekają strzeliste wieże kościołów i górująca na skarpie bryła Collegium Gostomianum. Rejs statkiem po Wiśle w Sandomierzu trwa zazwyczaj pół godziny. Piętnaście minut w dół i piętnaście minut w górę Wisły. Statek odpływa z bulwaru imienia Marszałka Józefa Piłsudskiego znad sezonie: /kwiecień-październik/ rejsy odbywają się od rana do wieczoralistopad-kwiecień: statek nie pływabilety: normalny 24 zł; ulgowy* 20 zł* ulgowy dotyczy tylko dzieci i młodzieży szkolnej Godzinne rejsy Wisłą w Sandomierzu Statek w Sandomierzu oferuje przejażdżkę nie tylko w trzydzieści minut. Oferujemy godzinne rejsy, po pół godziny w każdą stronę. Istnieje możliwość zamówienia rejsu po Wiśle w Sandomierzu trwającego dowolny czas. Zamówienie należy składać odpowiednio wcześniej. Zachód słońca na wyspie To oferta na indywidualne zamówienie dla grup zorganizowanych. Godzinne lub dwugodzinne rejsy w górę rzeki z postojem w najlepszym z możliwych miejsc widokowych. Tam z powodzeniem można zapalić ognisko lub urządzić grilla. Wrażenie pozostawia kontakt z przyrodą i sprawi że zachody słońca będą przypominały Sandomierz. Kilkugodzinne rejsy po Wiśle w Sandomierzu odbywają się tylko przy sprzyjających stanach wody i odbywają się na indywidualne zamówienia.
rejs statkiem z sandomierza do kazimierza dolnego