Testowanie kosmetyków na zwierzętach jest nadal praktykowane przez wiele znanych firm, mimo że istniejącą inne możliwości, nie przyczyniające się do cierpnie
– Nawet produkty oznaczone jako cruelty-free mogą zawierać składniki testowane na zwierzętach – dodał Hartung. Naukowcy wykazali, że składniki testowane na zwierzętach (głównie na myszach i królikach) zawierały m.in. kremy nawilżające i przeciwsłoneczne, szminki i odżywki do włosów. Konflikt prawa. Jak donosi „Guardian”,
Happy Rabbit. 1 maja 2021 roku w Chinach została wprowadzona nowa, zapowiadana od kilku lat regulacja „Regulamin Administracji Dokumentami Rejestracji i Dokumentacji Kosmetyków", która wywołała całą falę nieprawdziwych informacji o zakończeniu obowiązkowych testów na zwierzętach produktów kosmetycznych sprzedawanych w tym kraju.
Kosmetyki cruelty free – co to znaczy? Termin cruelty free oznacza, że podczas produkcji danego środka, nie ucierpiało żadne zwierzę – czyli nie przeprowadzono na nim eksperymentów ani testów laboratoryjnych. Jak się okazuje, co najmniej 115 milionów zwierząt rocznie wciąż jest wykorzystywanych w okrutnych eksperymenta
Zwierzęta bardzo różnią się od ludzi i dlatego są słabymi obiektami testów. Leki, które przechodzą testy na zwierzętach, niekoniecznie są bezpieczne. Testy na zwierzętach mogą wprowadzać badaczy w błąd i ignorować potencjalne lekarstwa i terapie. Tylko 5% zwierząt wykorzystywanych w eksperymentach jest chronionych przez prawo
Na koniec trzeba powiedzieć, że testowanie kosmetyków na zwierzętach jest kontrowersyjnym tematem, który wzbudza wiele debat. Istnieje wiele argumentów za i przeciw, i należy mieć na uwadze, że bezpieczeństwo ludzi jest ważne, ale nie należy zapominać o dobrostanie zwierząt.
SCTf. Na zwierzętach prowadzone są różne eksperymenty i doświadczenia – wykorzystuje się je do testowania leków, farmaceutyków, kosmetyków, detergentów, ale również do badań mniej lub bardziej pseudonaukowych. Opracowano spis najbardziej absurdalnych badań przeprowadzonych na zwierzętach w 2011 roku – znalazły się tam badania, których wyniki udowodniły, że np. laboratoria są bardzo stresogennymi miejscami dla małp, budowa ciała i dźwięki wydawane przez aligatory różnią się od ludzkich, albo że polekowe zapalenia stawów u szczurów sprawiają, że szczurom ciężko jest wykonywać ćwiczenia fizyczne. Zwierzęta wykorzystywane są na uniwersytetach np. do nauki anatomii – przykładowo w USA uczniowie i studenci dokonują sekcji na ponad 6 milionach zwierząt. Na współczesnym etapie rozwoju nauki i technologii nie ma potrzeby wykorzystywania zwierząt, skoro można wykorzystywać alternatywne metody. Testowanie leków, kosmetyków i detergentów Peter Singer wskazuje w swojej książce „Wyzwolenie zwierząt”, cytując wypowiedź przedstawiciela Amerykańskiego Stowarzyszenia Lekarskiego, że testowanie na zwierzętach leków nic albo zgoła niewiele wnosi i „trudno odnieść je do człowieka”. 92% nowych leków, które przeszły testy na zwierzętach w dalszym ciągu nie nadaje się do użytku dla ludzi. Połowa z pozostałych 8%, po wprowadzeniu na rynek, jest wycofywana ze względu na skutki uboczne, które wywołuje u ludzi. Ralph Heywood, były dyrektor największego w Europie laboratorium Huntingdon Life Science twierdzi, że „testy na zwierzętach przewidują jedynie 5–25% niekorzystnych reakcji, jakie mogą wystąpić u ludzi”. Potwierdza to fakt, iż co roku w Wielkiej Brytanii przynajmniej 250 tys. osób jest hospitalizowanych, a 10 tys. umiera w wyniku reakcji ubocznych powodowanych przez leki (wcześniej, z powodu rzekomego ludzkiego bezpieczeństwa, testowane na zwierzętach), podobnie jest w Niemczech. W Stanach Zjednoczonych liczba ta jest nawet dziesięciokrotnie wyższa. W Polsce nikt nie prowadzi takich statystyk. W marcu 2013 roku został wprowadzony na terenie Unii Europejskiej zakaz importu i sprzedaży testowanych na zwierzętach kosmetyków, ale gehenna zwierząt w laboratoriach wciąż trwa. Dalej testuje się na nich leki, robi się na nich testy toksykologiczne. Testy przeprowadza się najczęściej na szczurach, myszach, królikach, psach, kotach, małpach człekokształtnych. Zwierzęta są specjalnie hodowane do przeprowadzania na nich testów, a także skupowane przez przedstawicieli firm zajmujących się dostarczaniem „wyposażenia laboratoryjnego” ze schronisk lub pozyskiwane od ludzi, chcących oddać nowo narodzone zwierzę w dobre ręce. Na zwierzętach przeprowadza się doustne testy toksyczności, zmuszając je do połykania niejadalnych substancji – mogą one trwać od 2 tygodni do nawet pół roku, oczywiście, jeśli zwierzę tak długo przeżyje. Testy wywołują biegunki, krwawienia wewnętrzne, porażenia, drgawki. Prowadzi się testy LD50 – 50% dawka letalna, które polegają na ustaleniu dawki, która zabije połowę badanych zwierząt; z kolei kosmetyki i środki chemiczne testuje się za pomocą testu Draize’a. Może on trwać nawet do 3 tygodni i polega na wkrapianiu specyfiku do oka zwierzęcia, czasami zmusza się zwierzęta do wdychania toksycznych substancji, bądź aplikuje się je bezpośrednio na skórę. 70% testów prowadzonych na zwierzętach jest przeprowadzanych bez znieczulenia, by „nie zafałszowywać wyników”. 32% eksperymentów trwa dłużej niż miesiąc, 66% eksperymentów powoduje u zwierząt nieznośny do wytrzymania ból. Nie ma dokładnych danych dotyczących ilości zwierząt wykorzystywanych w laboratoriach. Do samych badań naukowych na terenie Unii Europejskiej co roku wykorzystuje się 12 mln zwierząt. W Wielkiej Brytanii w laboratoriach podczas eksperymentów giną 4 miliony zwierząt – ponad 10 tys. zwierząt dziennie, co 8 sekund umiera w brytyjskim laboratorium zwierzę. W Stanach Zjednoczonych w laboratoriach używa się od 40 do 100 milionów zwierząt, w Kanadzie około 2 milionów, w Japonii 11 milionów. W Polsce według sprawozdań komisji etycznych wydających zgody na eksperymenty – średnio 450 tys. zwierząt rocznie. W 2009 roku w Polsce do eksperymentów zgłoszono ponad tysiąc psów i 600 kotów. TESTOWANIE KARMY DLA ZWIERZĄT Karmę dla zwierząt czy leki dla zwierząt też testuje się na zwierzętach, tyle że tych bezdomnych. Większość osób nie zdaje sobie sprawy, że karmy dla zwierząt domowych – psów, kotów są testowane na takich samych zwierzętach jak te, które mieszkają w naszych domach. Większość osób zapomina, że karmy produkowane są z ciał innych zwierząt, takich jak świnie, krowy, kury – zwierząt nieróżniących się niczym od psów i kotów. Jeszcze mniej osób wie, że prócz zmielonych ciał zwierząt gospodarskich, w karmach, które podają swoim psom i kotom – znajdują się inne psy i koty – te, na których testowano wcześniej karmę i te, które umarły w schroniskach, bądź poddano je eutanazji. Informacje takie upublicznili aktywiści śledczy amerykańskich organizacji prozwierzęcych prowadzący dochodzenia w największych korporacjach produkujących karmy dla zwierząt. Testy karmy na zwierzętach nie wyglądają tak jak mogliby się tego spodziewać ludzie – nie polegają na tym, że miły pan lub pani w białym kitlu podaje zabranemu ze schroniska psu lub kotu karmę do zjedzenia, a następnie głaszcze zwierzę po głowie. Testy prowadzone na zwierzętach są inwazyjne, kończą się śmiercią. Śmierć jest standardem w prowadzonych na zwierzętach badaniach. Przykładowo zespół badawczy prowadzący testy nad wpływem beta-karotenu na system rozrodczy psów płci żeńskiej usunął 56 dorosłym psom rasy beagle jajniki i macice. Inna grupa „badaczy” zniszczyła nerki 18 szczeniakom podczas badania reakcji zwierząt na nową karmę – wprowadzali szczeniakom rurki do penisów, a potem je zabijali. Firma Bayer chwaliła się w jednej ze swoich ulotek dotyczących obroży przeciw pchłom i kleszczom Foresto, że skuteczność wspomnianego produktu została potwierdzona w kontrolowanych klinicznych i laboratoryjnych badaniach prowadzonych w USA, Niemczech, Irlandii i RPA. Porównywano liczbę pcheł i kleszczy u zwierząt, u których sztucznie wywołano inwazję pasożytów, w grupie kontrolnej z założoną obrożą i w grupie kontrolnej bez obroży. Obserwacje prowadzono przez 8 miesięcy!
Odpowiedzi blocked odpowiedział(a) o 15:20 Scientists use animals because they are able to show if there are any adverse reactions to skin when it comes to cosmetics. There are specific laws which delegate what is considered to be cruelty. They have fewer rules then working with humans so scientists can slightly more freely work on animals. An animals skin, body, and internal workings are similarly structured to a humans. This gives the closest acurate results to what a human will expieriance. It is also easier for scientists to get funding when using animal testing as opposed to human biggest con to this in my oppinion is that these animals can't say "You are hurting me, stop" and they have to go through balding, rashes, bleeding, and some even die. It's am not for it... but so many diseases have been cured thanks to animal testing. As for testing for cosmetics and things which are purely for luxury or appearance. That is inhumane in my opinion. Uważasz, że znasz lepszą odpowiedź? lub
Testowanie kosmetyków na zwierzętach to kontrowersyjny temat, ale myślę, że śmiało można powiedzieć, że większość z nas mając wybór, wybrałaby kosmetyki nietestowane. Ale jak dobrze znasz temat testowania? Temat testowania często zamknięty jest w czarno-białej opowieści, gdzie złe i krwiopijcze korporacje na siłę testują kosmetyki na zwierzętach, by potem zarabiać grube miliony. Ale czy te sprawy są naprawdę tak proste? Od ponad 5 lat siedzę w temacie testowania na zwierzętach oraz bezpieczeństwa kosmetyków i powiem Wam, że te sprawy nie są wcale tak proste. Choć chcielibyśmy wierzyć, że u źródła problemu są rządne zysków korporacje, prawda jest taka, że od wielu lat większość firm nie testuje swoich produktów na zwierzętach. Modę na to rozpoczął Revlon, który był jedną z pierwszych firm, które ogłosiły, że nie będą testować i przez lata wiele innych dołączyło do tego ruchu. Jednak większość z nich dalej funkcjonuje na listach PETA jako firmy testujące. O co chodzi? Jest kilka problemów z klasyfikowaniem firm jako nietestujących. Podam Wam przykłady. 1. Firma A i firma B kupują nietestowany składnik X od laboratorium. Firma B zleca laboratorium przetestowanie składnika X na zwierzętach. Czy firma A może dalej deklarować, że używa składników nietestowanych na zwierzętach? 2. Firma D opracowała bez testowania składnik Y. Firma E, która jest w układzie partnerskim z firmą D, zaczyna produkować kosmetyki ze składnikiem Y. W pewnym momencie jednak firma D decyduje się przetestować składnik Y na zwierzętach. Czy firma E, która nie zlecała żadnych testów, może dalej deklarować, że używa składników nietestowanych? 3. Firmy F, G i H używają składnika Z, który nigdy nie był testowany na zwierzętach. Uniwersytet I w ramach badań naukowych decyduje się przeprowadzić testy składnika Z na zwierzętach. Czy firmy F, G i H, które w żaden sposób nie zlecały, ani nie sponsorowały owych badań i nie mają żadnych powiązań z uniwersytetem I, mogą dalej deklarować, że nie testują na zwierzętach? 4. W ramach badań medycznych testuje się produkt Q. Jest on jest używany na delikatnych organach ludzkich i ma znaczenie w polepszaniu jakości życia pacjentów. Ze względów bezpieczeństwa, produkt Q testowany jest początkowo na zwierzętach. Istnieje też firma J, która w żaden sposób w owych testach nie uczestniczy, nie sponsoruje ich ani nie zleca. Używając technologii produktu Q oraz faktu, że dzięki testom na zwierzętach produkt Q jest uznawany za bezpieczny, firma J produkuje produkt X, który służy celom kosmetycznym. Czy w tym układzie produkt X jest testowany na zwierzętach i czy firma J może deklarować, że nie testuje na zwierzętach? Te problemy może brzmią abstrakcyjnie, ale są realnymi problemami. Sama zetknęłam się z przykładem numer 1, gdy agencja marketingowa, z którą współpracowałam, bardzo chciała uzyskać od swojego klienta - światowej firmy kosmetycznej - deklarację, że nie testują (taka deklaracja ma ogromną wartość marketingową). Firma odpowiedziała, że choć sami NIGDY nie zlecili żadnego testu, nie mogą zagwarantować, że inna firma nie zleciła takowych testów. Nie czuli, że w takim wypadku mogą zadeklarować, że są "cruelty free". Jednak, wiele firm deklarujących, że są cruelty-free nie ma takich skrupułów. Problem numer 2 dotyka wszystkich marek, zrzeszonych w ramach konglomeratów jak Estee Laurder czy L'Oreal. Gdy marki te wchodziły na rynek chiński, wszystkie podmarki w ramach tych grup zostały przez PETA ochrzczone jako testujące na zwierzętach. Na rynku chińskim jest zasada, że nie trzeba testować składników, które już raz zostały przetestowane. Więc większość produktów zostanie dopuszczonych bez żadnego problemu i dodatkowych testów, zwłaszcza, jeśli mają proste składy. Ale jeśli zawierają jakiś nowatorski, opatentowany składnik, ów składnik zostanie przetestowany. Ten przypadek można rozciągnąć na Mexoryl - bardzo stabilny filtrs UVA, opatentowany przez L'Oreal. Gdy LOreal wprowadzał firmę Khiels na rynek chiński (a Khiels używa między innymi Mexorylu w swoich kremach przeciwsłonecznych), nagle wszystkie firmy z wachlarza L'Oreal, uwzględniając The Body Shop, okrzyknięto jako testujące - nawet te, które nie używają wymagających testowania składników. Mimo tego, Khiels wciąż uważa się za firmę nietestującą. The Body Shop nie prowadzi też sprzedaży swoich produktów w Chinach. Problem numer 3 jest moim zdaniem najgorszy i jednocześnie świadomość jego jest NAJMNIEJSZA. Uniwersytety i ośrodki naukowe są największymi i najbardziej bezwzględnymi miejscami torturowania zwierząt, ale nikt nie ma prawa im nic powiedzieć. Unia Europejska zakazała laboratoriom komercyjnym testowania, ale nie zabroniła nic uniwersytetom. Testowanie na zwierzętach w ramach powtarzanych po milion razy eksperymentach, to szara rzeczywistość uczelni. Co jakiś czas robione są bardziej innowacyjne eksperymenty, ale o ile firmy komercyjne robią je w ramach testów in vitro, badacze w ośrodkach naukowych nie mają żadnych ograniczeń. Prowadząc tego bloga, znajduję co chwilę testy tego czy innego składnika na zwierzętach - właśnie w wykonaniu uniwersytetów. Żadna firma kosmetyczna za te badania nie płaci. Czasem są one wykonywane pod pretekstem medycznych poszukiwań, ale w większości przypadków jest to robienie czegoś po to, by móc dostać tytuł czy grant naukowy. Czwarty przypadek odnosi się do problemu soczewek. Firmy jak Bauch & Lomb testowały soczewki na zwierzętach, bo testowanie na oku człowieka jest zbyt ryzykowne. Soczewki kontaktowe mają wartość kosmetyczną, ale ciężko odmówić im wartości medycznej. Ale są firmy, które produkują soczewki stricte kosmetyczne, gdzie ciężko dopatrzeć się jakieś wartości medycznej. Czy firmy wykorzystujące medyczne technologie do niemedycznych celów mogą deklarować, że nie testują swoich produktów na zwierzętach? Chciałam Wam zwrócić uwagę, że temat testowania jest o wiele bardziej złożony, niż niektórzy próbują nam go "sprzedać". Tak łatwo przekierować gniew na bogate korporacje, tak łatwo jest w świecie marek widzieć złoczyńców. Ale o wiele trudniej jest np. narzucić ograniczenia uczelniom. Odruchowo nienawidzimy korporacji, ale świat nauki chcemy darzyć szacunkiem. Progresywne prawodawstwo w sprawie testowania może i wyeliminuje przypadki 1 i 2, ale 3 i 4 są właściwie pozostawiane bez komentarza i bez żadnej świadomości ich istnienia. Czy w tak zagmatwanym świecie, możliwe jest nawet używanie kosmetyków nietestowanych na zwierzętach? W pewnym sensie, nie ma takiej możliwości. Wszystkie składniki dostępne na rynku zostały już przetestowane na zwierzętach - niekoniecznie na zlecenie firm kosmetycznych, ale może w ramach badań naukowych na uczelniach. Jedyne co możemy robić, to szukać kosmetyków, opartych na znanych i nie patentowanych składnikach. Dlatego myślę, że warto unikać firm, deklarujących władanie dziesiątkami patentów i zamiast tego wybierać kosmetyki o "typowych" składach. I warto umieć czytać składy - nie mówię tutaj o jakimś wysokim poziomie wiedzy, ale nawet pobieżna umiejętność rozpoznania nazw prostych składników, daje nam więcej kontroli nad tym, co kupujemy. Jeśli jakiś składnik nie jest nam znany, polecam wyszukać go na anglojęzycznej Wikipedii (polskie opisy są bardzo często niewystarczające) i przejrzeć też materiały źródłowe w na ich temat, co często pozwala wychwycić, w jaki sposób dany składnik był testowany. Kiedyś wspominałam, że firmy koreańskie chętnie deklarują, że nie testują swoich produktów na zwierzętach - jest to postrzegane jako świadectwo jakości i bezpieczeństwa (tak dobre i naturalne, że nie trzeba testować). Znalazłam listę, stworzoną przez koreańską organizację, promującą używanie kosmetyków cruelty-free. Gwiazdka w pierwszej kolumnie oznacza brak testów na zwierzętach, w drugiej zaś oznacza, że firma nie używa produktów odzwierzęcych; trzecia gwiazdka oznacza, że firma nie eksportuje do Chin: Marki, które nie testują oraz nie są sprzedawane w Chinach, uwzględniają Sidmool. Na liście firm nietestujących są też firmy Etude House, Innisfree, Sulwhasoo oraz IOPE. Jak wspominałam, sprzedawanie produktów w Chinach nie jest równoznaczne z testowaniem, jeśli marka nie używa wymyślnych składników. Jako nietestujące deklarują się również firmy BRTC oraz Skin79. Oczywiście te deklaracje nie obejmują sytuacji, opisanych we wcześniejszej części artykułu. Oznaczają jedynie, że owe firmy nie zlecają nikomu wykonywania testów na zwierzętach.
Wideo, w którym senator z Teksasu opowiada, że testowanie szczepionek przeciw COVID-19 na zwierzętach wstrzymano, ponieważ umierały, rozchodzi się w zagranicznym i polskim internecie. Senator nie mówi prawdy. USA. Wstrzymano testy na zwierzętach szczypawki na KoV ID bo za często umierały... Płynnie przeszli do testów na ludziach" - brzmiał post opublikowanych na Facebooku 15 maja (pisownia wszystkich wpisów oryginalna). Udostępniono go ponad 170 razy. Temat, którego dotyczy, od jakiegoś czasu przewija się bowiem w mediach społecznościowych, szczególnie odkąd zaczęto mówić o szczepieniach nastolatków przeciw załączonym do posta nagraniu słyszymy męski głos opowiadający w języku angielskim, że testy szczepionek na zwierzętach zostały wstrzymane, ponieważ te umierały. Chodzi o szczepionki na na Facebooku, do którego dołączono popularne wideo Foto: tvn24 / facebook"Na zwierzętach wstrzymali ale na ludziach dalej testują" - skomentowała pod filmem jedna z użytkowniczek portalu. "Teraz na dzieciach" - napisała kolejna. Podobne komentarze do tego nagrania pojawiły się na Twitterze. "Oświadczenie marszałka Senatu Stanu Teksas. 'Testy na zwierzętach zostały zatrzymane, ponieważ zwierzęta umierały'" - napisał autor tweeta z 15 maja, który polubiło ponad 130 użytkowników, a udostępniło ponad 80. "USA Pyt: czy była inna szczep. z tak wysoką liczbą hospit. i zgonów? odp: Nigdy Pyt: czy jakakolwiek szczep wcześniej pominęła testy na zwierzętach? odp: Nigdy, zwłaszcza dla dzieci pyt: Czytałem, że oni właściwie zaczęli testy na zwierzętach, ale przerwali bo zwierzęta umierały" - twierdzi autor innego komentowano także na Twitterze Foto: tvn24 / TwitterW wyniku takiej dyskusji kolejni internauci pytali, czy szczepionki przeciw COVID-19 były testowane na zwierzętach, czy jednak nie. "Jeżeli zakazuje się testowania leków i kosmetyków na zwierzętach, to logiczną konsekwencją tego zakazu jest konieczność testowania leków i kosmetyków od razu na ludziach. Czy szczepionki mRNA przeszły testy na zwierzętach?" - pytał jeden z Grzesiowski: żadna szczepionka, którą znamy do dziś nie ma wieloletnich skutków ubocznych Video: tvn24Nagranie z posiedzenia Senatu stanu TeksasFilm załączany do wpisów w mediach społecznościowych pochodzi z 6 maja. To fragment publicznego przesłuchania przed Komisją Spraw Stanowych Senatu w Teksasie - ustaliła redakcja Podczas posiedzenia komisja rozpatrywała projekt ustawy republikańskiego senatora Boba Halla, która ma zakazywać ustanawiania jakichkolwiek nakazów dotyczących szczepień przeciw COVID-19 i wprowadzania tzw. paszportów szczepionkowych w z prac komisji dostępne jest na oficjalnej stronie stanowego Senatu. To właśnie senator Hall wypowiada nieprawdziwe twierdzenia dotyczące badań na zwierzętach szczepionek przeciw COVID-19, które za nim powtarza teraz wielu 44. minucie senator Hall przesłuchiwał jednego ze świadków zeznających przed komisją: dr Angelinę Farella, pediatrę, która krytykowała szczepionki na COVID-19. "A czy widziałaś jakąś inną szczepionkę, która została podana do publicznej wiadomości, a która pomijała testy na zwierzętach?" - zapytał Hall. "Nigdy wcześniej, zwłaszcza wśród szczepionek dla dzieci" - odpowiedziała pediatra."Z tego, co czytałem, faktycznie rozpoczęto testy na zwierzętach, a ponieważ zwierzęta umierały, przerwano je. Koledzy, myślę, że to ważne, aby to zrozumieć. Mówimy o tym, że Amerykanie są teraz królikami doświadczalnymi. Nie przeprowadzono testów na ludziach, zaprzestano testów na zwierzętach, bo zwierzęta umierały, a potem podano to społeczeństwu" - mówił dalej senator Bob przesłuchanie przed Komisją Spraw Stanowych Senatu w Teksasie z 6 maja 2021 roku. Foto: The Texas Senate / twierdzenie weryfikowały już amerykańskie redakcje fact-checkingowe i oraz brytyjski serwis Full Fact. Oceniły je jako nieprawdziwe. To, czy szczepionki przeciw COVID-19 były testowane na zwierzętach, sprawdzały też wcześniej agencje Associated Press i dopuszczone do użytku w UE i USA były testowane na zwierzętachW Unii Europejskiej dopuszczono do użycia cztery szczepionki przeciw COVID-19: firm Pfizer, Moderna, Johnson & Johnson, AstraZeneca. Wszystkie były testowane na zwierzętach. Mimo że szczepionki te zostały opracowane w przyspieszonym tempie, w ich przypadku zastosowano takie same procedury badań, jakich rutynowo oczekuje się w procesie opracowywania innych preparatów tego rodzaju. Twierdzenia, że szczepionki przeciw COVID-19 nie były testowane na zwierzętach, nie są i Moderna uzyskały zgodę na testowanie swoich szczepionek na zwierzętach, równocześnie prowadząc badania I fazy na ludziach - opisywała w październiku 2020 roku agencja Pfizer, Moderna i Johnson & Johnson informowały w komunikatach prasowych o wynikach badań na zwierzętach swoich szczepionek przeciw COVID-19. Dane te zostały opublikowane w czasopismach naukowych ( "Nature"). Badania nad szczepionkami Pfizera, Moderny i Johnson & Johnson przeprowadzono na myszach, małpach z gatunku makak królewski i chomikach - pisał Informacja, że szczepionki na COVID-19 były testowane na zwierzętach, pojawiła się również w decyzjach amerykańskiej Agencji ds. Żywności i Leków dotyczących zezwolenia na użycie tych preparatów w nagłych wypadkach (w USA na razie do użycia dopuszczono tylko te trzy preparaty).Także Uniwersytet Oksfordzki potwierdził, że szczepionka, którą stworzył wspólnie z firmą AstraZeneca, przeszła badania na zwierzętach: w Wielkiej Brytanii, USA i Australii. Testy tego preparatu przeprowadzono na makakach królewskich. Raport opublikowany przez Oxford Vaccine Group w czasopiśmie medycznym "The Lancet" potwierdza skuteczność szczepionki, jest w nim informacja o badaniach preparatu na zwierzęta nie umierały podczas testów szczepionek na COVID-19Chris Magee, dyrektor ds. polityki i mediów brytyjskiej organizacji non-profit Understanding Animal Research (UAR), powiedział serwisowi Full Fact, że w przypadku szczepionek na COVID-19 były już dane wskazujące na to, że preparaty te są bezpieczne (prace nad szczepionkami mRNA zaczęto bowiem dużo wcześniej, już po wybuchu epidemii SARS - red.) - to właśnie umożliwiło naukowcom przeprowadzenie badań na zwierzętach równolegle z początkowymi etapami badań na Magee podkreślił, że gdyby zwierzęta zmarły w trakcie tego procesu, próby na ludziach zostałyby natychmiast wstrzymane. Fakt, że tak się nie stało, dowodzi, iż zwierzęta nie umarły niespodziewanie podczas badań. Magee dodał, że w badaniach leków zwierzęta są zazwyczaj poddawane eutanazji, by naukowcy mogli zbadać ich narządy wewnętrzne pod kątem oznak krążący w sieci fake news, że wszystkie zwierzęta użyte w badaniach szczepionek przeciw COVID-19 zmarły kilka miesięcy później, redakcja Full Fact pisze, że teza ta opiera się na badaniu z 2012 roku dotyczącym różnych szczepionek i nie ma związku z COVID-19. Zwierzęta, w tym przypadku myszy, uśmiercono zgodnie ze standardową procedurą w tego rodzaju Konkret24; zdjęcie: Shutterstock, Facebook
Acuvue (Johnson & Johnson)Adidas (Coty)AgropharmAir Wick (Reckitt Benckiser)Ajax (Colgate - Palmolive)Almay (Revlon)Always (Procter&Gamble)Aquafresh (GlaxoSmithKline)Aramis (Estee Lauder)Ariel (Procter & Gamble)Aspen (Coty)Astor (Coty)Aussie (Procter & Gamble)AVA (tłuszcz z norek)Axe (Unilever)Axion (Colgate - Palmolive)Baby Phat (Coty)BAC (Henkel)Balenciaga (Coty)BeiersdorfBeyoncé Knowles (Coty)Bic CorporationBIOPON (Henkel)Biotherm (L'Oreal)BlistexBobas (Henkel)Bobbi Brown (Estee Lauder)Borghese (Coty)Bounty (Procter & Gamble)BourjoisBPBraun (Procter & Gamble)Bref (Henkel)Brillance (Henkel)Cacharel (L'Oreal)Calvin Klein (Coty)Carefree (Johnson & Johnson)Cascade (Procter & Gamble)Celine Dion (Coty)Ceresit (Henkel)Cerruti (Coty)Chanel Chanson D'Eau (Coty)Chapstick (Pfizer)Chloe (Coty)Chopard (Coty)Christian DiorChristina Aguilera Perfumes (Procter & Gamble)Chupa Chups (Coty)Church & DwightCif (Unilever)Clairol (Procter & Gamble)Clean & Clear (Johnson & Johnson)Clearasil (Reckitt Benckiser)Clin (Henkel)Clinique (Estee Lauder)CloroxCoppertone (Schering-Plough)Cover Gilr (Procter & Gamble)Dato (Henkel)David and Victoria Beckham (Coty)Davidoff (Coty)Dawn (Procter & Gamble)Denivit (Henkel) Der General (Henkel)Desperate Housewives (Coty)Diadermine (Henkel)Dial CorporationDixan (Henkel)Dolce & Gabbana (Procter& Gamble)Domestos (Unilever)Donna Karan (Estee Lauder)Dove (Unilever)Downy (Procter & Gamble)Dr Scheller (Coty)Duracell (Procter & Gamble)Escada Fragrances (Procter & Gamble)Esprit (Coty)Essie (L'Oreal)Estee LauderEthan James (Coty)Eucerin (Beiersdorf)ex' (Coty)Fa (Henkel)Faith Hill (Coty)Febreze (Procter & Gamble)Fekkai (Procter & Gamble) Flora (Unilever)Frizia (Henkel)Garnier (L'Oreal)Genie (Henkel)Gillette (Procter & Gamble)Giorgio Armani (L'Oreal)Gliss Kur (Henkel)Green Works (Clorox)Gucci Fragrances (Procter & Gamble)Guess? (Coty)Halle Berry (Coty)Hattric (Henkel)Head & Shoulders (Procter & Gamble)Heidi Klum (Coty)Helena Rubinstein (L'Oreal)Henkel Herbal Essences (Procter & Gamble)Hugo Boss (Procter & Gamble)Iams (Procter & Gamble)Inneov (L'Oreal)Isabella Rossellini (Coty)Jennifer Lopez (Coty)Jette Joop (Coty)Jil Sander (Coty)Johnson & JohnsonJohn FriedaJoop (Coty)Jovan (Coty)Kajtek (Henkel) (Johnson & Johnson)Karl Lagerfeld (Coty)Kate Moss perfumes (Coty)Kenneth Cole (Coty)Kiton (Estee Lauder)KLORANE (tłuszcz z norek)Kylie Minogue perfumes (Coty) (Coty)La Mer (Estee Lauder)La Perla (Henkel) La Roche Posay (L'Oreal)La Toja (Henkel) Lacoste Fragrances (Procter & Gamble)Lamborghini (Coty)Lancaster (Coty)Lancome (L'Oreal)Lavax (Henkel) Licor del Polo (Henkel) Liofol (Henkel) Lipton (Unilever)Listerine (Johnson & Johnson)Loctite (Henkel) LOSK (Henkel)L'OrealLubriderm (Johnson & Johnson)MAC (Estee Lauder)Manhattan (Coty)Marlies Moller (Beiersdorf)Mary KayMatrix Essentials (L'Oreal)Max Factor (Procter & Gamble)Maybelline (L'Oreal)Metylan (Henkel)McGraw by Tim McGraw (Coty)Michael Kors (Estee Lauder)Miss Sixty (Coty)Miss Sporty (Coty)Mitchum (Revlon)Mont Saint Michel (Henkel)Mr. Clean (Procter & Gamble)MultiVita (Coca-Cola)Naomi Campbell Perfumes (Procter & Gamble)Nautica (Coty)Neutrogena (Johnson & Johnson)NeutromedNew York Color (NYC) (Coty)Nicorette (Johnson & Johnson)Nikos (Coty)Nivea (Beiersdorf AG)Nizoral (Johnson & Johnson)Norkol (tłuszcz z norek)Norvel (tłuszcz z norek)Nu Skin InternationalOff ( Johnson)Olay (Procter&Gamble)Old Spice (Procter&Gamble)Omo (Unilever)OPI (Coty)Oral-B (Procter&Gamble)Origins (Estee Lauder)Palette (Henkel)PALMEX (Henkel)Palmolive (Colgate-Palmolive)PampersPantene, Pantene Pro-V (Procter&Gamble)Pattex (Henkel)Persil (Henkel) Perwol (Henkel)Petr Čech (Coty)Pharmaceris (Eris)Phat Farm (Coty)Pierre Cardin (Coty)Playboy (Coty)Ponal (Henkel)Ponds (Unilever)Preparat Re-Nature (Henkel)Pril (Henkel) Pritt (Henkel)Procter&GamblePuma (Procter & Gamble)Pur (Henkel)Purex (Dial)Raid ( Johnson)Ralph Lauren (L'Oreal)Reach (Johnson&Johnson)Redken (L'Oreal)RevlonREX (Henkel)Rexona (Unilever)Rimmel (Coty) JohnsonSally Hansen (Coty)Sarah Jessica Parker (Coty)Schauma (Henkel)Schering-Plough (Merck)Schwarzkopf (Henkel) Schwarzkopf Professional Scorpio (Henkel)Sensodyne (GlaxoSmithKline)Shania Twain (Coty)SheseidoShu Uemura (L'Oreal)Sidolin (Henkel)Signal (Unilever)Sil (Henkel)Silan (Henkel)Silver by Tim McGraw (Coty)Smashbox (Estee Lauder)Soft & Dri (Dial)Softsoap (Colgate-Palmolive)Somas (Henkel)Speed Stick (Colgate-Palmolive)Spee (Henkel)Sprite (Coca-Cola)Stetson (Coty)Suave (Unilever)Sunsilk (Unilever)Syoss (Henkel)Taft (Henkel)Tampax (Procter & Gamble)Tangit (Henkel)Teroson (Henkel) Terra (Henkel)Tide (Procter & Gamble)Timotei (Unilever)Tom Ford (Estee Lauder)Tommy Hilfiger (Estee Lauder)Toni&Guy (Unilever)UnileverVademecum (Henkel)Vanilla Fields (Coty)Vaseline (Unilever)Veet (Reckitt Benckiser)Venus (Procter & Gamble)Vera Wang (Coty)Vernel (Henkel)Vichy (L'Oreal)Visine (Johnson & Johnson)Vivienne (Coty)WalgreensWeißer Riese (Henkel)Wella (Procter & Gamble)Werner Gerlinger Cosm (tłuszcz z norek)Westwood (Coty)Woolite (Reckitt Benckiser)YSL, Yves Saint Laurent (L'Oreal) PRODUKTY SPOŻYWCZEAero (Nestle)After Eight (Nestle)Alpen Gold (Kraft Foods)Bounty (Procter & Gamble)Burn (Coca-Cola)Cadbury (Kraft Foods)Cappy (Coca-Cola)Carte Noire (Kraft Foods)Chocapick (Nestle)Coca-ColaCortina (Nestle)Cortina (Nestle)Delicje (Kraft Foods) Digestive (Kraft Foods)Fanta (Coca-Cola)Fitness płatki (Nestle)Gerber (Nestle)Halls (Kraft Foods)Jacobs (Kraft Foods)Kinley Tonic (Coca-Cola)Kit Kat (Nestle)Knorr (Unilever)Kraft FoodsKropla Beskidu (Coca-Cola)Lift (Coca-Cola)Lion (Nestle)Lu Petitki (Kraft Foods)Maggi (Nestle)Manhattan lody (Nestle)Maxwell Haouse (Kraft Foods)Milka (Kraft Foods)Mondelez International (dawny Kraft Foods)Nescafe (Nestle)Nesquick (Nestle)Nestea (Coca-Cola)Nestea (Nestle)NestleOreo (Kraft Foods)Pieguski (Kraft Foods)Procter&GamblePowerade (Coca-Cola)Prince Polo (Kraft Foods)Pringles (Procter & Gamble)Procter&GambleRama (Unilever)Slim Fast (Unilever)Sprite (Coca-Cola)Tassimo (Kraft Foods)Toblerone (Kraft Foods)UnileverWiniary (Nestle)
testowanie kosmetyków na zwierzętach za i przeciw